Mierzmy siły na zamiary

Mierzmy siły na zamiary flixonase

Istnieje wiele porad dla osób rozpoczynających trenowanie, jednak ocena ich cenności nie jest przedmiotem tego tekstu. Często przewija się w nich problematyka intensywności ćwiczeń. Wiemy, że zbyt duży wysiłek nie jest korzystny, ale do pożądanych efektów nie doprowadzi także wysiłek zbyt mały. Posłużmy się przykładem siłowni, który zilustruje także odpowiednie podejście do innych dyscyplin.

Najlepiej w pierwszej kolejności określić swoją aktualną formę, bo to na jej podstawie powinniśmy budować wiedzę na temat naszych możliwości. Dostosowanie odpowiednich obciążeń, ani zbyt małych, ani zbyt wielkich, pozwoli osiągać najlepsze wyniki. Pamiętajmy też, że forma jest zmienna, a po pewnym czasie nasz potencjał wzrośnie. Dostrzeżenie momentu wzrostu siły powinno wiązać się ze zwiększeniem obciążeń.

Warto przy tym obliczyć swój próg anaerobowy. Robi się to odejmując od liczby 220 swój wiek (dla 30 latka wyniesie on 190 uderzeń serca na minutę). Jego przekroczenie w trakcie ćwiczeń to znak, że mięśnie przestały spalać tlen i zaczęła się w nich fermentacja kwasu mlekowego. Ćwiczenia poparte tą wiedzą powinny przebiegać w ośmiu seriach składających się z 20-30 sekund maksymalnego wysiłku oraz 20-30 sekund odpoczynku. Trening tak skonstruowany, niezależnie od dyscypliny, przyniesie z pewnością dobre rezultaty.

Nie wolno przy tym ograniczać się do jednego rodzaju ćwiczeń, bo w ten sposób rozwijamy wciąż te same mięśnie. Powoduje to ich przyzwyczajenie do jednostajnego wysiłku i trening staje się bezcelowy. Warto też stosować ćwiczenia siłowe na maksymalnych obciążeniach i powtarzać je w seriach po 4-6 i wykonywać powoli, co dodatkowo zwiększy intensywność.

Nie zapominajmy o mięśniach tułowia (jest ich 29), które odpowiedzialne są za ruch całego ciała. Są one rozmieszczone na plecach, brzuchu i w okolicach miednicy. Ich rozwój wpłynie pozytywnie na utrzymanie prawidłowej postawy, uodporni kręgosłup na przeciążenia oraz zapewni utrzymanie stabilności i równowagi. Ćwiczenia tułowia polegają na tak długim ćwiczeniu aż zostanie osiągnięty moment, w którym odmówią posłuszeństwa.

Poza siłownią mięśnie tułowia dobrze rozwija także joga. Wskazane jest też zainteresowanie się niedocenianym stretchingiem, czyli popularnym rozciąganiem, które najlepiej stosować przed innymi formami treningu. Pozwoli to zapobiec występowaniu kontuzji. Nie rozciągnięte ścięgna łatwiej im ulegają. Stretching poprawia także krążenie krwi.

Jeśli już będziemy posiadali opracowany profesjonalny zestaw ćwiczeń i wprowadzimy go w życie, postarajmy się go trzymać i nie zmieniajmy przy byle okazji. Zróżnicowanie jest czasem potrzebne, ważne by nie stosować tego rozwiązanie stale. Prędze, czy później przyniesie on skutek tylko musimy zachować cierpliwość i nie rzucać się od razu na głęboką wodę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *